1) Zaproponować że za tą samą cenę i ta sama jakość co piekarnia 1 i 2 przyniosę prosto do domu pod same drzwi te „bułki” o każdej praktycznie porze dnia dogodnej dla klienta. I nacisk na dużą sprzedaz aby wyrównać koszt dodatkowej usługi. Efekt skali.
2) zbudować taką renomę marki iż produkt jest tak luksusowy że sam klient przyjdzie się przekonać co to za swietne bułki.
Zależy jaki też jest to klient :
1) wygodniś i zapłaci odpowiednią cenę ale produkt pod nos.
2) szuka najniższej ceny nieważna jaka jakość
3) szuka coś wyszukanego , ekologicznego , zdrowego
….to nie jest łatwy temat…
+ Marketing, YouTube, media, renoma
Zależy co oferujesz i za ile :
Czy :
1) Fiat , skoda itd. Dużą ilość, przystępna cena , gorsza jakość
2) Mercedes, BMW, Audi – wiadomo o co chodzi.
3) Bentley, Rolls-Royce itd. Mniejsza ilość ale cena ogromna.
Wszyscy sprzedają ale nie tą samą ilość i nie tą samą jakość…
Panie Szymonie, to klasyczny temat, który – jeśli dobrze pamiętam – poruszał już Pan przy okazji myjni samochodowych. Wspominał Pan wtedy o trzech kategoriach wartości, chyba w którymś z filmów.
Pomysł z poranną dostawą pieczywa pod drzwi – zamawianą z poziomu aplikacji – wydaje się ciekawy. Choć przewija się on w internecie już od dwóch lat, nikt wciąż nie wdrożył go na szerszą skalę.
Być może kluczem byłaby oferta skrojona pod konkretnego klienta. Jeśli piekarnia znajduje się w pobliżu szkoły, można byłoby pomyśleć o specjalnej ofercie śniadaniowej dla dzieci – coś w stylu gotowych zestawów na kanapki. Trudno jednak proponować konkretne rozwiązania bez znajomości grupy docelowej.
Zresztą – ile bym tu nie pisał – to i tak ma Pan zapewne odpowiedź znacznie lepszą ode mnie. Mam przynajmniej taką nadzieję, bo od pół roku zbieram na Pana kurs online. Jestem wielkim fanem, wiem, że 3800 zł to może nie majątek – ale w tym wieku i przy tych obowiązkach, to już nie taka prosta sprawa
Musi zorganizować co jakiś czas bułkowe poniedziałki i rozdać trochę kanapek za free w osiedlowej szkole, gdzie chodzą wszystkie dzieciaki z osiedla. Jeśli dzieciom będzie smakować i branding będzie atrakcyjny i trafny na tyle, żeby dzieci opowiedziały o tym rodzicom po szkole, to rodzice nie odmówią mu pieczywa z piekarni która jest dalej, a skoro już pójdą po bułkę dla dziecka to kupią tam całą resztę pieczywa, żeby nie chodzić dwa razy
4 Comments
1) Zaproponować że za tą samą cenę i ta sama jakość co piekarnia 1 i 2 przyniosę prosto do domu pod same drzwi te „bułki” o każdej praktycznie porze dnia dogodnej dla klienta. I nacisk na dużą sprzedaz aby wyrównać koszt dodatkowej usługi. Efekt skali.
2) zbudować taką renomę marki iż produkt jest tak luksusowy że sam klient przyjdzie się przekonać co to za swietne bułki.
Zależy jaki też jest to klient :
1) wygodniś i zapłaci odpowiednią cenę ale produkt pod nos.
2) szuka najniższej ceny nieważna jaka jakość
3) szuka coś wyszukanego , ekologicznego , zdrowego
….to nie jest łatwy temat…
+ Marketing, YouTube, media, renoma
Zależy co oferujesz i za ile :
Czy :
1) Fiat , skoda itd. Dużą ilość, przystępna cena , gorsza jakość
2) Mercedes, BMW, Audi – wiadomo o co chodzi.
3) Bentley, Rolls-Royce itd. Mniejsza ilość ale cena ogromna.
Wszyscy sprzedają ale nie tą samą ilość i nie tą samą jakość…
Panie Szymonie, to klasyczny temat, który – jeśli dobrze pamiętam – poruszał już Pan przy okazji myjni samochodowych. Wspominał Pan wtedy o trzech kategoriach wartości, chyba w którymś z filmów.
Pomysł z poranną dostawą pieczywa pod drzwi – zamawianą z poziomu aplikacji – wydaje się ciekawy. Choć przewija się on w internecie już od dwóch lat, nikt wciąż nie wdrożył go na szerszą skalę.
Być może kluczem byłaby oferta skrojona pod konkretnego klienta. Jeśli piekarnia znajduje się w pobliżu szkoły, można byłoby pomyśleć o specjalnej ofercie śniadaniowej dla dzieci – coś w stylu gotowych zestawów na kanapki. Trudno jednak proponować konkretne rozwiązania bez znajomości grupy docelowej.
Zresztą – ile bym tu nie pisał – to i tak ma Pan zapewne odpowiedź znacznie lepszą ode mnie. Mam przynajmniej taką nadzieję, bo od pół roku zbieram na Pana kurs online. Jestem wielkim fanem, wiem, że 3800 zł to może nie majątek – ale w tym wieku i przy tych obowiązkach, to już nie taka prosta sprawa
pozdrawiam :))
Musi zorganizować co jakiś czas bułkowe poniedziałki i rozdać trochę kanapek za free w osiedlowej szkole, gdzie chodzą wszystkie dzieciaki z osiedla. Jeśli dzieciom będzie smakować i branding będzie atrakcyjny i trafny na tyle, żeby dzieci opowiedziały o tym rodzicom po szkole, to rodzice nie odmówią mu pieczywa z piekarni która jest dalej, a skoro już pójdą po bułkę dla dziecka to kupią tam całą resztę pieczywa, żeby nie chodzić dwa razy