Przegrzewanie sypialni to jeden z najprostszych sposobów, by obudzić się niewyspanym.
Dla wielu osób temperatura 15–18°C w sypialni brzmi jak przesada. Tymczasem właśnie w chłodniejszym otoczeniu organizmowi łatwiej wejść w głęboki, regeneracyjny sen.
Nie zawsze potrzebujesz bardziej skomplikowanych rozwiązań. Czasem wystarczy otworzyć okno.
Lepiej zainwestować w porządną kołdrę niż ogrzewać sypialnię do 24°C.
🔥 Zobacz cały odcinek na kanale YouTube.
👉 Jak firmy spożywcze niszczą Twoje jelita i zdrowie? Zbigniew Bańkowski i dr Tadeusz Oleszczuk
#sen #regeneracja #zdrowie #biohacking #nawyki
Autoreklama – Film zawiera lokowanie marek własnych podmiotów powiązanych: NF GROUP Sp. z o.o., Linguistica24 Sp. z o.o., Equilibrium Maciej Wieczorek.

3 Comments
A mi przy 16 się ciężko oddycha. „Nauka mówi…” Czyli co, ja nie mogę być inny niż 60-70% ludzi?
Nienawidzę zimy i zimna. A jednak potrafiłam morsować i śpię w nieogrzewanej sypialni (13-15 stopni zimą). Jestem żywym dowodem na to, że można się nie tyle do tego przyzwyczaić, co polubić i świadomie dążyć.
No problem tylko jest w tym jak to realnie zrobić. Jak ktoś ma dom w odpowiednim klimacie, a do tego baterie klimatyzacji to super. Ale ja na 4 piętrze od szczytu bloku mam latem minimum 22 stopnie, a jak słoneczko od zachodu zaświeci to 28. Przy ostatnich upałach to klima nie wyrabiała. A zaznaczyć trzeba, że nie można sobie wstawić dwóch, albo o jakiejś wielkiej mocy bo przepisy. Także zostaje tylko zimą na takie zachcianki 😅