Link do szkolenia Wise Strategy – Strategia i model biznesowy w erze AI.
► https://www.sellwise.pl/wise-strategy/
Potrzebujesz wsparcia w zaprojektowaniu i wdrożeniu strategii? Umów się na bezpłatną konsultację!
► https://www.sellwise.pl/darmowa-konsultacja/
Więcej o WiseGroup:
► https://wisegroup.pl/
To historia która wydarzyła się w tysiącach polskich firm. Być może również w Twojej.
W tym odcinku opowiadam o tym, dlaczego zbiorowa odpowiedzialność za strategię oznacza że nikt za nią nie odpowiada, dlaczego zespół dyrektorów nigdy nie wymyśli kierunku strategicznego za prezesa oraz dlaczego cel – nawet bardzo ambitny – nie jest strategią.
Z materiału dowiesz się:
– Czym jest syndrom myślenia grupowego i dlaczego sprawia że nawet mądry zespół podejmuje głupie decyzje.
– Dlaczego cel nie jest strategią — i co się dzieje gdy prezes myli jedno z drugim.
– Skąd bierze się strach przed podejmowaniem dużych decyzji.
– Dlaczego zbiorowa odpowiedzialność za strategię oznacza że nikt za nią nie odpowiada.
– Co powinno się wydarzyć na spotkaniu Andrzeja z dyrektorami?
– Kto w Twojej firmie odpowiada jednoosobowo za strategię?
Dlaczego firma nie rośnie mimo że wszyscy się starają?
– Najczęstsza przyczyna to brak jednoosobowej odpowiedzialności za strategię. Gdy prezes zleca wymyślenie kierunku zespołowi dyrektorów, uruchamia syndrom myślenia grupowego – każdy dział ciągnie w swoją stronę, plan wygląda dobrze na slajdach, ale firma stoi w miejscu.
Co to jest syndrom myślenia grupowego w firmie?
– To mechanizm w którym grupa dąży do zgody i harmonii kosztem trzeźwej oceny sytuacji. Ludzie mają wątpliwości ale ich nie zgłaszają – żeby nie wyjść na tych co psują nastrój. Cisza na spotkaniu jest brana za zgodę. Efekt: plan który wszyscy zaakceptowali nie ma żadnych szans powodzenia.
Czym różni się cel od strategii biznesowej?
– Cel to deklaracja – chcę mieć sto milionów. Strategia to decyzje które sprawiają że marketing, sprzedaż i operacje idą w jednym kierunku. Bez tych decyzji każdy dział optymalizuje pod swój własny interes i firma nie rośnie nawet gdy wszyscy ciężko pracują.
Dlaczego prezesi boją się podejmować decyzje strategiczne?
– Bo jak prezes podejmie decyzję i ona nie wypali – winny jest prezes. Jak zrzuci odpowiedzialność na zespół – winny jest zespół. To nie jest cynizm, to głęboko osadzony ludzki mechanizm unikania odpowiedzialności który niszczy firmy na każdym poziomie.
Kto powinien odpowiadać za strategię w firmie?
– Jedna konkretna osoba – właściciel, prezes lub wyznaczony lider strategiczny. Zbiorowa odpowiedzialność za strategię oznacza w praktyce że nikt za nią nie odpowiada. Dyrektorzy powinni dostarczać fakty, metryki i problemy – a nie wymyślać kierunek firmy.
Dlaczego zmiana dyrektora nie poprawia wyników?
– Bo problem rzadko leży w konkretnym człowieku. Leży w braku strategii i braku jasnych decyzji z góry. Nowy dyrektor wchodzi w ten sam układ, robi te same rzeczy co poprzednik i po kilku kwartałach historia się powtarza.
Szymon Negacz.
__________________________________________
Mój Instagram: https://www.instagram.com/szymonnegacz/
Mój LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/szymonnegacz/
_________________________________________
00:00 Historia, która wydarzyła się w Twojej firmie.
10:47 Jakie błędy popełnił Andrzej?
15:16 Dlaczego Andrzej popełnił te błędy?
18:53 Najważniejszy element pracy nad strategią.
_________________________________________
#wisegroup #biznes #szymonnegacz

5 Comments
Porażająco realna historia. Po pierwsze, też tak miałam jako przedsiębiorca (byłam Andrzejem) 🙈. Dopiero lektura jednej z książek, którą troszkę wyśmiałeś (Jima Collinsa „From Good to Great”) oświeciła mnie w strategii jeża i przestałam łapać się każdej okazji i kręcić karuzelą personalną. Tam jest sporo o patrzeniu lidera w lustro… Po drugie, oświeciłeś mnie, że to był faktycznie strach przed wzięciem odpowiedzialności za to, co należy do prezesa. Bo jeśli decyzja o strategii okaże się błędna – to co wspólnicy powiedzą, a pracownicy umrą ze śmiechu albo wstydu przed rynkiem. Po trzecie – samo słowo „strategia” brzmi dla wielu przedsiębiorców jak biurokratyczny bełkot, bo przecież chodzi o zarobienie kasy i wzrost, i po co te górnolotne słowa. Rynek sam rósł przez wiele lat, ledwo nadążali z produkcją, i było dobrze. Tylko ostatnio coś się zacięło, ale może wystarczy wdrożyć CRM i AI, i sukces kiedyś przyjdzie… Świetny materiał, dzięki!
To akurat świetna książka – montażysta ją wrzucił na video, niecelowo 🙂
Oczywiście można odczuć ścisk w żołądku, jestem 2 dni po takim spotkaniu z CEO. Nawet przychód podobny jak w materiale. Strategia marketingu oparta o Twoją wiedzę i szkolenia nie zyskała uznania, bo jak uważa CEO – to brednie 🙂 Strategii firmy nie zna nikt, poza samym CEO, ale on sam też jej nie zna, bo jej nie ma 🙂 Nie dowozimy podstawowej wartości dla klientów. Top managment to jeden wielki syndrom myślenia grupowego. Na konsulting nie ma co liczyć. Ale mimo wszystko i tak wdrożę NSM 🙂 Jakaś rekomendacja na koniec?
Ciężki temat… po Twoim komentarzu widać, że i tak nie zagrzejesz tam długo miejsca.
Ależ Ty musisz nie lubić Kolcza Majka, co? 😉 To już któryś raz z rzędu słyszę z Twoich ust o tym jak opowiadasz o kimś tam kto mówi “kto Ci ukradł marzenia” 🙂