W tym materiale liczymy, ile naprawdę zostaje przedsiębiorcy prowadzącemu JDG, gdy firma osiąga 120 tysięcy złotych zysku rocznie. Pokazujemy, jak duży wpływ na końcowy wynik mają podatki, ZUS i składka zdrowotna.
Z pozoru taki wynik może wyglądać całkiem dobrze, ale po odjęciu wszystkich obowiązkowych obciążeń obraz robi się zupełnie inny. Nagle okazuje się, że odpowiedzialność za firmę, ryzyko i codzienna praca nie przekładają się na tak wysoki dochód, jak wielu osobom się wydaje.
Jeżeli prowadzisz małą firmę albo dopiero myślisz o działalności gospodarczej, ten materiał daje dużo do myślenia.

3 Comments
Tak duży ZUS to skok na kasę.
Ale… czy nie wkradła się Panu pewna nieścisłość w wyliczeniach? Składki społeczne (emerytalna, rentowa, chorobowa, wypadkowa i FP) zdaje się, że odlicza się od dochodu. Czyli jeżeli dochód (bez uwzględnienia ZUS-u) to 120 tysięcy, to te 23.000 zł ZUS-u pomniejsza podatek dochodowy oraz składkę zdrowotną.
Czyli 120.000-23.000=97.000 i z tego płacimy 8730 składki zdrowotnej i 8040 podatku dochodowego. Zostaje „do ręki” 80.230 zł czyli miesięcznie 6685 zł.
Z Pana wyliczeń wychodzi 6250 zł, tu te 430 zł więcej. Niby niedużo, ale zawsze coś 😛
Tak czy owak, kwota ZUS-u to jest jakiś absurd.
Pan chyba o czymś zapomniał.Jeśli ktoś mieszka w małej miejscowości i stworzył sobie miejsce pracy dla siebie i zarabia 6500 na rękę,to jest to lepsze niż każdy inny etat w promieniu 50km ode mnie,więc nie rozumiem podejścia,że taki biznes się nie opłaca.Nie opłacać to się może,gdyby od jutra ktoś komuś oferował 6500 na rękę na etacie w miejscu zamieszkania,a ten ktoś zarabiał np. 3500 zł na rękę czy 4500 zł na rękę.Wtedy jeszcze powinien rozważyć czy pracuje u siebie i nikt mu nad głową nie pier…. czy może iść do kogoś innego.
Za coś trzeba utrzymać wice dyrektorów zastępców kierowników oraz vice burmistrzów…. mimo że potrzebni jak zeszłoroczny śnieg