Społeczeństwa nie rozpadają się z dnia na dzień.
Najpierw znikają wspólne wartości. Potem słabną relacje. Na końcu coraz więcej ludzi ma wrażenie, że zostało ze wszystkim zupełnie samo.
Czy to naturalna konsekwencja zmian cywilizacyjnych, czy efekt czegoś znacznie większego?
#społeczeństwo #relacje #rodzina #psychologia #cywilizacja
Autoreklama – Film zawiera lokowanie marek własnych podmiotów powiązanych: NF GROUP Sp. z o.o., Linguistica24 Sp. z o.o., Equilibrium Maciej Wieczorek.

6 Comments
Powiem szczerze, że jestem matką 4 dzieci. Choć jestem wykształcona (i nie dam sobie wmówić, że mój wysiłek który podjęłam, żeby to wykształcenie zdobyć jest nic nie znaczy), to ugrzęzłam w domu z małymi dziećmi, bo mój mąż jak wielu prawilnych katolickich konserwatystów, trzymał się tego, że antykoncepcja jest złem wcielonym, nie zważając na to, że jej brak zrujnował moje plany i ambicje, zaprzepaścił mój wysiłek włożony w edukację i unieruchomił w domu na wiele lat. Kiedyś byłam zagorzałą przeciwniczką aborcji, dopóki moje życie nie zostało zredukowane do roli opiekunki domu i mimo iż zajmując się dziecmi jednocześnie się dokształcałam i znajdowałam również czas na czytanie książek (moja pasja), to otoczenie patrzy na mnie jedynie przez pryzmat bycia matką, rozmowy dotyczą przede wszystkim tego, użalania się nad moim losem, lub niechęć społeczeństwa i patrzenie na mnie jak na darmozjada, który pobiera 800+. Szczerze ? Jako kobieta odradzam innym kobietom macierzyństwo przed osiągnięciem niezależności finansowej i stabilnej sytuacji zawodowej. Jeśli chodzi o rodzicielstwo, to kobieta , która zostaje matka ponosi nieporównywalnie większy koszt niż mężczyzna, który zostaje ojcem. Tu nie potrzeba feministycznej propagandy. Mężczyzna nie wykarmi potomstwa, nie zaspokoi takich potrzeb dziecka na wczesnym etapie jego życia,.jakie jest w stanie zaspokoić wyłącznie matka (nie panie w żłóbku). I bądźmy szczerzy: posiadanie potomstwa wiąże się z tym, że kobieta w znacznym stopniu musi zrezygnować z siebie. Opieka nad dzieckiem sprawia, że staje się zależna od rodziny, męża, państwa. Może też wybrać inną drogę i zaraz po urodzeniu dziecka iść dalej robić swoje, a dziecko oddać w opiekę innym ludziom, ale bądźmy szczerzy, to nie jest dobra baza dla rozwoju malutkiego dziecka, które jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że matka i ono, to nie jedno, a dwa odrębne byty. Także, jeśli jakaś młoda kobieta, która czyta mój komentarz, a jest na początku drogi zawodowej, to mam nadzieję, że da jej to do myślenia i uchroni przed zatraceniem samej siebie. Ja jestem silna i próbuje powstać, ale naprawdę NIE jest łatwo.
Super, że to napisałaś. Za mało uświadamia się kobietki, że dziecko wyjmuje kobietę na 5 lat i nie trzeba sie tego bać, tylko zaakceptować ten moment. Mnie się udało i dzieciątko było kiedy osiągnęłam zawodowy spokój. Oczywiście trochę za późno i tylko jedno😑… Widać, że jest samotny…
Niech szanowne Panie się nie martwią, przyjdzie islam i na pewno da Wam możliwości dużo lepsze samorozwoju niż te zacofane Chrześcijańskie.
Skoro powolujesz się na naturę to (za Gemini):1. Biologiczne „przerwanie ciąży” (Resorpcja i wstrzymanie rozwoju)
U wielu ssaków organizm matki potrafi zatrzymać ciążę i rozłożyć tkanki płodu, wchłaniając je z powrotem do krwiobiegu (resorpcja zarodków). Pozwala to zaoszczędzić cenne składniki odżywcze.
Gryzonie (np. mysz domowa, nornik) – Efekt Bruce’a:
Samica myszy (Mus musculus), będąca w wczesnej ciąży, po wyczuciu zapachu (feromonów w moczu) nowego, obcego samca potrafi natychmiast przerwać ciążę. Ewolucyjny sens: nowy samiec po przejęciu terytorium i tak zabiłby jej młode po narodzinach (aby doprowadzić ją do rurowania i przekazać swoje geny). Samica porzuca więc nierozwiniętą ciążę, by nie marnować energii.
Dżelady brunatne (Theropithecus gelada):
U tych małp żyjących w Etiopii występuje dziki odpowiednik efektu Bruce’a. Gdy obcy samiec obala samca alfa i przejmuje harem, u większości ciężarnych samic dochodzi do samoistnego poronienia lub wstrzymania ciąży.
Zającowate i króliki (np. królik dziki):
W warunkach skrajnego zagęszczenia populacji, głodu lub stresu środowiskowego samice królików powszechnie dokonują resorpcji płodów w macicy. Płód nie jest wydalany na zewnątrz, lecz rozkładany przez enzymy i przyswajany przez organizm matki.
Kangury (np. kangur rudy):
Stosują tzw. diapauzę embrionalną oraz odrzucenie torby. Samica kangura potrafi utrzymać zamrożony rozwój zarodka w macicy. Jeśli wybuchnie susza i zabraknie wody/pokarmu, rozwój jest wstrzymywany, a jeśli w torbie znajduje się już podrośnięte młode (tzw. joey), matka w warunkach zagrożenia własnego życia wyrzuca je z torby, skazując na śmierć, aby sama przetrwać.
2. Zabijanie własnych narodzonych młodych (Infantycyd i kronizm)
Proces, w którym rodzic zabija lub pożera własne żywe potomstwo, w biologii nazywa się filialnym infantycydem lub kronizmem (od mitologicznego Kronosa pożerającego swoje dzieci).
Bocian biały (Ciconia ciconia) – Kronizm:
Bocianie rodzice regularnie dokonują redukcji miotu. Jeśli w gnieździe wykluje się 4–5 piskląt, a zasoby pokarmowe na łąkach są zbyt małe, rodzice wyrzucają z gniazda najsłabsze/najmłodsze pisklę lub bezpośrednio je zabijają i zjadają. Z biologicznego punktu widzenia lepiej wychować 2 silne pisklęta, które przeżyją lot do Afryki, niż pozwolić zginąć z głodu całemu miotowi.
Chomiki (np. chomik syryjski – Mesocricetus auratus):
Samica chomika po porodzie potrafi zjeść część swoich młodych (tzw. culling). Dzieje się tak, gdy miot jest zbyt liczny w stosunku do liczby sutków, gdy młode urodzą się chore/deformowane lub gdy samica wyczuje brak zasobów i silny stres.
Grabarki (chrząszcze z rodzaju Nicrophorus, np. Nicrophorus vespilloides):
Samice zakopują małą padlinę (np. mysz) i składają na niej jaja. Po wylęgu larw matka ocenia wielkość padliny. Jeśli larw jest za dużo i jedzenia nie wystarczy dla wszystkich, samica konsekwentnie zjada nadmiar własnych larw, regulując ich liczbę.
Ryby (np. babka piaskowa – Pomatoschistus minutus):
U wielu gatunków ryb samce opiekujące się ikrą zjadają część własnych jaj (tzw. filial cannibalism). Dzieje się tak, gdy w wodzie jest za mało tlenu (usunięcie części jaj zwiększa szanse reszty) lub gdy samiec jest tak wyczerpany, że musiałby porzucić całe gniazdo.
Świnie domowe (Sus scrofa domesticus):
Zjawisko znane jako savaging. Młode lochy, pod wpływem błędu hormonalnego, powikłań porodowych lub skrajnego stresu, bezpośrednio po porodzie zagryzają i zjadają własne prosięta.
Aborcja ze swojej natury jest zła, ale niestety są przypadki gdy jest dopuszczalna a czasem nawet uzasadniona moralnie
Tyle, że aborcja i porno nic do tego nie mają😂 Typowa manipulacja przypadkową korelacją